Rosja rozgniewana „planem” podziau Kaliningradu przez Polaków i Czechów

W internecie zaczęto prezentować mapę przedstawiającą rosyjskie terytorium Kaliningradu podzielone przez Polskę i Czechy, którą udostępnił polski użytkownik Twittera. Wkrótce podzielił się nim czeski polityk Tomáš Zdechovský i wywołał reakcję w rosyjskich mediach.

Po ogłoszeniu przez Władimira Putina aneksji czterech ukraińskich regionów, po fałszywych referendach, rządy w kilku europejskich stolicach zaprotestowały przeciwko temu, dzwoniąc do rosyjskich ambasadorów i wręczając im noty dyplomatyczne nieuznające aneksji.

W międzyczasie anonimowy użytkownik Twittera rozpoczął falę memów, które kpiły z nielegalnej aneksji. Opublikował mapę Kaliningradu podzielonego między Polskę i Czechy i napisał: „Czas podzielić Kaliningrad, aby nasi czescy bracia wreszcie uzyskali dostęp do morza”.

Grafika została retweetowana i przetłumaczona przez czeskiego eurodeputowanego Tomáša Zdechovskiego. „Jak możesz nie kochać Polaków?” dodał Zdechovský.

Czesi szybko podchwycili ten pomysł i zaczęli udostępniać treści nawiązujące do ostatnich pseudoreferendów. Uruchomili nawet profil „nowego terytorium” na Twitterze.

W czeskiej petycji, która wybucha w Internecie, czytamy, że „Władimir Putin udowodnił, że nie ma nic złego w najeździe na terytorium obcego państwa, wzywaniu do referendum, a następnie jego aneksji”.

Do satyrycznej gry, drwiąc z referendów we wschodniej Ukrainie, włączyła się również prezydent Słowacji Zuzana Čaputová.

Jak dotąd Rosjanie nie ubawili się polskimi i czeskimi dowcipami. Serwis informacyjny EurAsia Daily poważnie potraktował sytuację i nazwał autorów fałszywej petycji „prowokatorami”.

„Zdechovsky powiedział, że (…) popiera ideę Polaków dotyczącą referendum w obwodzie kaliningradzkim i podziału regionu między Polskę i Czechy” – napisał dziennik EurAsia.

Poseł Zdechovský powiedział w odpowiedzi, że nie był zaskoczony tą reakcją. Według niego Putin powinien być przygotowany na to, że jeśli anektuje terytorium Ukrainy na podstawie fałszywych referendów, rozpocznie „dyskusję, czy kraj powinien zachować Kaliningrad”. Polityk przypomniał, że Kaliningrad, znany w Czechach jako Královec, został nazwany na cześć czeskiego króla Ottakara II, który podbił te tereny w XIII wieku.

„Trzeba pokazać Moskwie, że nie boimy się jej zagrożeń i jesteśmy gotowi wesprzeć Ukrainę w jej walce o odzyskanie wszystkich jej terytoriów” – podkreślił Zdechovský.

REMIX

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit