Były prezydent Donald Trump martwił się, że jego wrogowie zniszczą pewne dokumenty związane z Rosją, które go oczyszczały ostatecznie z zarzutów, i naciskał na odtajnienie tych dokumentów w ostatnich dniach swego urzędowania.
Trump, wierząc, że dokumenty ujawnią spisek „Ukrytego Państwa” przeciwko niemu, powiedział kilku osobom, że obawia się, że administracja nadchodzącego prezydenta Joe Bidena „rozdrobni”, zakopie lub zniszczy „dowody”, poinformował w środę magazyn Rolling Stone.
Dokumenty dotyczyły federalnego śledztwa w sprawie zdyskredytowanej historii o rosyjskiej zmowie z kampanią Trumpa w 2016 roku.
Trump i szef sztabu Białego Domu, Mark Meadows, pracowali nad odtajnieniem informacji aż do momentu, gdy Biden złożył przysięgę, powiedział Rolling Stone.
Historia Rolling Stone pojawiła się miesiąc po tym, jak agenci FBI dokonali nalotu na dom Trumpa na Florydzie z nakazem stwierdzającym, że były prezydent miał 11 zestawów tajnych dokumentów w Mar-a-Lago i że Departament Sprawiedliwości miał prawdopodobny powód do przeprowadzenia przeszukania w oparciu o możliwą ustawę o naruszeniu aktu o szpiegostwie.
Trump i sojusznicy twierdzą jednak, że dokumenty zostały odtajnione.
Ani Trump, ani Departament Sprawiedliwości (DOJ) nie powiedzieli wiele o tym, jakie dokumenty zostały zabrane podczas nalotu z 8 sierpnia.
Były prezydent zasugerował jednak, że dokumenty związane z Rosją mogą znaleźć się wśród materiałów poszukiwanych przez FBI.
„Myślę, że myśleli, że ma to coś wspólnego z mistyfikacją Rosji, Rosji, Rosji” – powiedział Trump gospodarzowi Newsmax podczas wywiadu radiowego z 1 września.
„Bali się, że coś tam jest – część ich oszustwa”.
![]()