Minister spraw zagranicznych Liz Truss wygrała wyścig o przewodzenie rządzącej Partii Konserwatywnej i została kolejnym premierem Wielkiej Brytanii, przejmując stery kraju zmierzającego do burzy gospodarczej.
47-letnia Truss formalnie zastąpi we wtorek Borisa Johnsona na stanowisku premiera. W wyścigu o przywództwo reklamowała się jako libertarianin z celem zmniejsznia podatków w nadziei na ożywienie konającej gospodarki, podobnie jak zrobiła to pierwsza kobieta premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher w 1980 roku.
„Prowadziłam kampanię jako konserwatystka i będę rządziła jako konserwatystka” – powiedziała po zwycięstwie.
Nowy premier stoi przed szeregiem przytłaczających wyzwań. Gospodarka Wielkiej Brytanii zmierza w kierunku recesji wraz ze wzrostem inflacji. Liz Truss ma tylko niewielką bazę lojalistów w Partii Konserwatywnej, a sondaże wskazują na ograniczone poparcie dla niej w całym kraju.
„To będzie dla niej bardzo trudna jazda”, mówi John Kampfner, dyrektor think tanku Chatham House. „Będzie potrzebować nadzwyczajnej odporności”.
Truss pokonała swojego rywala, byłego kanclerza skarbu Rishi Sunaka, o 57% do 43%. Około 172 000 członków Partii Konserwatywnej mogło głosować w w wyborach partyjnych, które zostały spowodowane rezygnacją Johnsona z funkcji lidera partii w lipcu w wyniku buntu członków gabinetu i najwyższych urzędników po serii skandali.
Podczas wyścigu Truss i Sunak różnili się przede wszystkim podejściem do podatków. Przedstawiając się jako reformatorka, Liz Truss obiecała natychmiast obniżyć podatki, aby pobudzić wzrost, pozostawiając Sunaka w roli ostrożnego technokraty, zobowiązującego się najpierw do skupienia się na okiełznaniu najwyższej stopy inflacji wśród zachodnich gospodarek.
Podczas gdy Sunak rozpoczął wyścig jako faworyt, Truss szybko go wyprzedziła, ponieważ członkowie partii poszli za jej bardziej optymistyczną wizją rozwoju, w przeciwieństwie do skupienia się rywala na zdrowych finansach.
![]()
Nadzieja. Na powrót rozsądku! Trzeba jej życzyć siły I wytrzymałości plus dużo sprytu w walce z lewicowymi manipulacjami popartymi cynicznym wielkim businessem
I kto wie, co się teraz stanie? Ogromna strata dla konserwatystów?