Były prezydent Donald Trump przedstawił krótką, ale dobitną odpowiedź Departamentowi Sprawiedliwości, który opublikował w piątek częściowo zaciemniony dokument – uzasadniający nalot FBI na posiadłość Trumpa Mar-a-Lago – zamiast całkowicie niezredagowanego oryginalnego wniosku.
Za pośrednictwem aplikacji TruthSocial Trump wystosował nastepującą odpowiedź na wniosek pod przysięgą: „Oświadczenie mocno zredagowane! Nic nie wspomniano w „Nuclear”, totalny przekręt PR zorganizowany przez FBI i Departament Sprawiedliwości. Wszystko zaciemnione odnośnie mojej kooperacji i tego co już zostało im przekazane. — A DALIŚMY IM DUŻO.

Sędzia Bruce Reinhart NIGDY nie powinien pozwalać na włamanie do mojego domu. Wycofał się dwa miesiące temu z jednej zw spraw, która mnie dotyczyła powiłując się na stronniczość i nienawiść do Waszego prezydenta, mnie.
„Co się zmieniło? Dlaczego nie wycofał się z tej sprawy? Obama musi być teraz z niego bardzo dumny!”
Kolejny post Trumpa składał się z zaledwie dwóch słów tworzących często używane wyrażenie: „POLOWANIE NA CZAROWNICE!!!”
8 sierpnia, kiedy Trump był poza Florydą, agenci FBI egzekwowali nakaz przeszukania domu Trumpa i zajeli 11 zestawów dokumentów, które uznano za potencjalnie kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego.
Sędzia Reinhart wcześniej nakazał ujawnienie oświadczenia Mar-a-Lago do piątku w południe (EST), ale również zgodził się na redakcje Departamentu Sprawiedliwości obejmujące „tożsamość świadków, funkcjonariuszy organów ścigania i stron nieoskarżonych, strategię śledztwa, kierunek, zakres, źródła, metody i informacje o jury”.
Jak doniósł w piątek Newsmax, Reinhart nakazał również ujawnienie dokumentów związanych z prośbą o zredagowanie wniosku.
Trump przez cały czas zaprzeczał jakimkolwiek wykroczeniom, argumentując, że wszystkie jego dokumenty zostały odtajnione przed opuszczeniem Białego Domu w styczniu 2021 roku.
W zeszłym tygodniu, służąc jako gość studia w „Rob Schmitt Tonight”, prawniczka Trumpa Alina Habba powiedziała Newsmaxowi, że oświadczenie Mar-a-Lago sugerowało potencjalną winę byłego prezydenta na trzech frontach – ukrywanie, szpiegostwo i niszczenie dokumentów.
Co Habba skomentowała: Jeśli Departament Sprawiedliwości twierdził, że jakieś dokumenty są ukrywane, „sędzia nie miałby wystarczających podstaw prawnych aby wpuścić federalnych agentów do Mar-a-Lago”.
Jeśli Departament Sprawiedliwości powołuje się na szpiegostwo, to prawnicy Trumpa nie zezwoliliby urzędnikom federalnych na przegląd wszystkich dokumentów w czerwcu, ze względu na obronę praw podejrzanego.
A jeśli Departament Sprawiedliwości opowiada się za zniszczeniem, ludzie Trumpa nie zareagowaliby pozytywnie na prośbę federalnych władz o zabezpieczenie “zniszczonych rzekomo” dokumentów.
„Co wszyscu powinni wiedzieć to jest to, że prezydenci mają innego rodzaju przywileje – przywileje wykonawcze” – powiedział Habba, dodając, że prezydenci George W. Bush i Barack Obama korzystali z podobnych przywilejów w zakresie odtajniania dokumentów po opuszczeniu urzędu odpowiednio w 2009 i 2017 roku.
![]()