Do tej pory w tym roku zatrzymano 157 000 osób naruszających granice, w porównaniu do 57 000 w tym samym okresie ubiegłego roku. Podczas gdy Węgry nadal angażują się w bezpieczeństwo granic, odmowa Europy w zakresie wdrożenia skutecznego bezpieczeństwa granic i zwiększenia deportacji tylko zachęca wielu do trudnej podróży do Europy.
Oprócz fali migrantów liczba handlarzy ludźmi złapanych przez patrol graniczny przekracza tysiąc – powiedział w środę rano główny doradca premiera ds. bezpieczeństwa wewnętrznego na kanale M1.
„Widzimy, że wzrost liczby osób na tzw. szlaku bałkańskim, który do nas prowadzi, jest również bardzo znaczący” – powiedział György Bakondi. Dodał, że do Turcji ciągle przybywają ludzie z Syrii i Iranu, a stamtąd próbują dostać się do Grecji i Włoch zarówno drogą morską, jak i lądową.
Według głównego doradcy, podczas gdy wcześniej przybywali głównie Syryjczycy i Afgańczycy, teraz licznie przybywają Hindusi, Pakistańczycy, Nepalczycy i Tunezyjczycy. Bakondi mówił również o tym, że osoby naruszające granice czasami stosują przemoc wobec władz. Zwracają się również do nowych metod przekraczania granicy, często z pomocą przemytników ludzi.
Zaledwie kilka miesięcy temu lider partii Ligi Włoskiej, Matteo Salvini, ostrzegł, że wojna na Ukrainie musi się skończyć, w przeciwnym razie do Europy napłynie nawet 20 milionów nielegalnych migrantów. Kraje Afryki i Bliskiego Wschodu, które już borykają się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego, stoją teraz w obliczu zwiększonej presji z powodu zakłóconych dostaw zboża z Ukrainy. Z sondaży wynika, że ponad połowa młodych Afrykanów wskazuje, że chce emigrować na Zachód.
Według węgierskiego serwisu informacyjnego Origo, Bakondi powiedział, że rząd zdecydował się wzmocnić ogrodzenie graniczne, a mianowicie zapobiec jego penetracji przy pomocy drabin. Jednocześnie władze rozbudowują ogrodzenie w rejonie Hóduny i tworzą jednostki graniczne mające na celu identyfikację i zatrzymanie nielegalnych imigrantów.
Dodał, że w regionie działa kilka gangów zajmujących się handlem ludźmi, a rozbicie tych grup jest możliwe tylko dzięki szerokiej współpracy międzynarodowej.
Bakondi podał też, że codziennie na Węgry przybywa od 10 do 13 tysięcy uchodźców z Ukrainy, a od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej granicę węgierską przekroczyło 885 tysięcy osób.
![]()