Były premier Słowacji Robert Fico skrytykował poparcie obecnego rządu dla trwającego na Ukrainie konfliktu i uważa, że to przede wszystkim sankcje nałożone na Rosję są odpowiedzialne za niedobory gazu i ropy w Europie tej zimy.
W programie dyskusyjnym na słowackim kanale informacyjnym TA3 Fico zakwestionował skuteczność sankcji, które w większości dotknęły Europę Środkowo-Wschodnią, przy czym Słowacja jest jednym z najbardziej dotkniętych krajów.
„Mam dość tego, co robi Wołodymyr Zełenski” – powiedział były słowacki premier dla kanału informacyjnego, powtarzając swoją długoletnią dezaprobatę dla ukraińskiego prezydenta, którą wyraża od początku rosyjskiej inwazji.
Fico obwinił decyzję obecnego rządu o przypieczętowaniu sankcji Brukseli na Rosję za brak gazu i ropy tej zimy; twierdził ponadto, że koszty utrzymania w kryzysie, który spowodował gwałtowny wzrost inflacji w kraju, wynikają z kar nałożonych na Rosję przez Unię Europejską.
Lider SMER-SD wyszedł ze słowackiego parlamentu w maju, gdy Zełenski zwrócił się do krajowych prawodawców. Fico zarzucił ukraińskiemu prezydentowi „kłamstwo na co dzień” na temat konfliktu i „szkodzenie interesom Słowacji”.
Fico, znany jako konserwatysta, był blisko związany z węgierskim premierem Viktorem Orbánem podczas swojej kadencji, kierując Słowacją. Od czasu jego upadku od władzy kraj gwałtownie przestawił się na transatlantycką postawę, w tym pozwalając na budowę amerykańskiej bazy wojskowej, czemu sprzeciwia się większość Słowaków.
Fico wcześniej wezwał Słowację do zaprzestania udzielania pomocy sąsiadowi, twierdząc, że „Ukraińcy nigdy nam nie pomogli”. W maju powiedział: „Ukraina rażąco okłamała nas w 2009 roku, kiedy potrzebowaliśmy gazu, a rząd Julii Tymoszenko nic nie zrobił”.
Do Ficy dołączyło wielu innych europejskich konserwatystów wzywających do zniesienia sankcji wobec Rosji. Warto zauważyć, że Marine Le Pen, która uzyskała nowe uprawnienia dla swojej partii Zjednoczenie Narodowe we Francji po zdobyciu ponad 80 miejsc w parlamencie, wezwała do zniesienia sankcji, opisując je jako „ściśle bezużyteczne”.
W lipcu Orbán powiedział, że sankcje wobec Rosji postawiły Europę w niepewnej sytuacji.
„Na początku myślałem, że po prostu strzeliliśmy sobie w stopę, ale teraz wydaje się, że europejska gospodarka strzeliła sobie w płuca i dlatego teraz łapie powietrze”.
![]()
Cóż, jeśli jego kraj zostanie zaatakowany, będzie wdzięczny za pomoc. Nie jest idealny, ale ludzie próbują.