Cztery kraje europejskie poinformowały we wtorek, że wyrzucają ponad 40 rosyjskich urzędników z powodu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, podając jako przyczyny operacje szpiegowskie i agenturę wpływu.
Bilety “persona non grata” pojawiają się, gdy stosunki między Moskwą a większością europejskich stolic pogorszyły się od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w zeszłym miesiącu. Rosja poinformowała również we wtorek, że wydai wielu dyplomatów z krajów bałtyckich.
Większość rosyjskich urzędników była potraktowana jako agenci wywiadu. Rosja jest oskarżana o prowadzenie licznych operacji na ziemi europejskiej, od ataku z użyciem broni chemicznej na byłego rosyjskiego szpiega w Wielkiej Brytanii po zabójstwo czeczeńskiego dysydenta w Berlinie. Urzędnicy europejscy oskarżyli również Rosję o prowadzenie kampanii dezinformacyjnych w sprawie wojny na Ukrainie oraz o próby ingerencji w kilka wyborów europejskich w ostatnich latach.
Belgijska minister spraw zagranicznych Sophie Wilmes powiedziała, że rząd podjął decyzję o wydaleniu 21 osób pracujących dla rosyjskiej ambasady i konsulatu, które zostały zidentyfikowane jako biorące udział „w operacjach szpiegowskich i wpływowych zagrażających bezpieczeństwu narodowemu”.
Holenderski rząd powiedział, że wyrzuca 17 rosyjskich urzędników, którzy według niego byli oficerami wywiadu związanymi z rosyjskimi przedstawicielstwami w kraju „pod przykrywką dyplomatyczną”.
„Ci oficerowie wywiadu stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa Holandii” – powiedział na Twitterze holenderski minister spraw zagranicznych Wopke Hoekstra.
Irlandia poinformowała, że wydala czterech wysokich rangą rosyjskich urzędników z powodu działań, które według irlandzkiego rządu „nie były zgodne z międzynarodowymi standardami postępowania dyplomatycznego”.
Irlandzki rząd powiedział, że „nadal uważa, że kanały dyplomatyczne między Irlandią a Federacją Rosyjską powinny pozostać otwarte”.
Ambasada Rosji w Irlandii uznała decyzję Irlandii za bezpodstawną i stwierdziła, że „tylko pogorszy i tak już trudną sytuację w stosunkach między Rosją a Irlandią”. Ambasada powiedziała również, że irlandzki ruch „nie pozostanie bez odpowiedzi”.
Ambasada Rosji w Belgii udzieliła podobnej odpowiedzi, twierdząc, że decyzja rządu belgijskiego jest poważnym ciosem w relacje między krajami.
Republika Czeska poinformowała, że wydala jednego rosyjskiego dyplomatę, próbując zmniejszyć obecność rosyjskiego wywiadu w Europie, poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Rosja poinformowała we wtorek, że wydala czterech litewskich urzędników, trzech dyplomatów z Łotwy i trzech z Estonii w odwecie za wydalenie rosyjskich urzędników przez kraje bałtyckie.
Więzi między Europą a Rosją, i tak już kruche po latach napięć, gwałtownie się pogorszyły w ostatnich tygodniach.
Oprócz nałożenia sankcji na Rosję, kraje europejskie zawęziły ostatnio prawa rosyjskich dyplomatów do uzyskania wizy do Unii Europejskiej. Rosyjskie władze poinformowały, że pracują nad listą krajów, w tym państw członkowskich UE, których obywatele będą mieli zakaz wjazdu do Rosji.
W styczniu ubiegłego roku Rosja poinformowała, że wyrzuca trzech europejskich dyplomatów, podczas gdy szef polityki zagranicznej bloku, Josep Borrell, odwiedzał Moskwę.
Po ataku z użyciem broni chemicznej na byłego rosyjskiego szpiega w Salisbury, USA, Wielka Brytania i jej ówczesne odpowiedniki z UE wyrzuciły w 2018 r. ponad 100 rosyjskich urzędników, próbując powstrzymać rosyjskie operacje wywiadowcze na europejskim terrytorium.
Wtorkowe wydalenia zwiększają liczbę rosyjskich urzędników wyrzuconych z krajów europejskich do ponad 100 od czasu inwazji na Ukrainę.
Na początku tego miesiąca Polska poinformowała, że wydaliła 45 rosyjskich dyplomatów, podczas gdy Bułgaria, Łotwa, Litwa i Estonia 18 marca wyrzuciły 20 rosyjskich urzędników, z których połowa została oddelegowana do kraju bałkańskiego.
![]()