W kwestii sądownictwa wykazaliśmy elastyczność i dobrą wolę; dziś widzimy, że tu nie chodzi o obawy opraworządność, tylko raczej o efekt polityczny, osłabienie wybranego w demokratycznych wyborachrządu – mówił w poniedziałek w Studiu PAP rzecznik PiS Radosław Fogiel.
W kwestii sądownictwa wykazaliśmy elastyczność i dobrą wolę; dziś widzimy, że tu nie chodzi o obawy o praworządność, tylko raczej o efekt polityczny, osłabienie wybranego w demokratycznych wyborach rządu – mówił w poniedziałek w Studiu PAP rzecznik PiS Radosław Fogiel.
W wywiadzie dla tygodnika “Sieci” – którego kolejny fragment opublikowano w portalu – prezes PiS skomentował opinie europosłów Zdzisława Krasnodębskiego, Ryszarda Legutki i JackaSaryusza-Wolskiego, według których “czas na zmianę polityki wobec UE”. Kaczyński przypomniał, że w połowie lipca powiedział to samo: “Koniec tego dobrego”. “Wykazaliśmy maksimum dobrej woli, poszliśmy na duże kompromisy. Trzeba było spróbować choćby po to, by sprawa była jasna. I dzisiaj jest jasna, każdy widzi, o co chodzi, jaka to gra” – stwierdził prezes PiS.
Dopytywany, co konkretnie oznacza “koniec tego dobrego”, odpowiedział, że “w tej sytuacji musimy przede wszystkim zadbać o polskich obywateli, podjąć działania, które obniżą koszt energii”.
“Jest kryzys, wojna, to warunki w pełni uzasadniające podjęcie działań nadzwyczajnych. Skoro w tymobszarze Komisja Europejska nie wypełnia swoich zobowiązań wobec Polski, to my nie mamy powodów wykonywać swoich zobowiązań wobec Unii Europejskiej. To były jednak umowy i uzgodnienia działające w obie strony. Przy czym nie chodzi tu o niepłacenie składki członkowskiej, ale o inne działania i przedsięwzięcia” – zaznaczył Kaczyński. Dodał, że “o szczegółach przyjdzie czas mówić”.
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości był pytany w , czy Polska wchodzi w kolejny etapkonfl iktu z UE.
“Z naszego punktu widzenia to nie jest kwestia konfliktowa, jeżeli będziemy twardo przestrzegać traktatów, jeśli obie strony – i Komisja, i Polska – będą swoje zobowiązania wykonywać w sposób taki, jakione są zapisane w prawie. I niestety mamy do czynienia z sytuacją, w której kilkukrotnie albo były przekraczane pewne kompetencje Komisji Europejskiej, albo były próby ingerowania w obszary, które są zastrzeżone do wyłącznej kompetencji państw członkowskich” – odpowiedział.
“Myśmy wykazali naprawdę maksimum dobrej woli, rozmawialiśmy. Choćby ustawa o Sądzie Najwyższym – gdybyśmy byli bardzo zasadniczy wówczas, moglibyśmy powiedzieć: organizacja wymiaru sprawiedliwości jest wyłączną domeną kraju członkowskiego, dziękuję, koniec, kropka. Wykazaliśmy elastyczność, wykazaliśmy dobrą wolę – też trochę po to, by móc powiedzieć – sprawdzam. I dzisiaj widzimy, że tu nie chodzi o żadne obawy o praworządność tylko raczej o zachwianie praworządności w Polsce, tu raczej chodzi o efekt polityczny, czyli osłabienie wybranego w demokratycznych wyborach rządu” – dodał.
Dopytywany czy to oznacza, że żadnego kroku w stronę KE nie będzie, Fogiel odpowiedział: “Powinniśmy realizować wyłącznie to, co jest zapisane w traktatach, bo mamy do czynienia z sytuacją, w której wobec Polski stosuje się ewidentne podwójne standardy”.
Pytany, co w tej sytuacji z Krajowym Planem Odbudowy i czy Polska ma jakiś plan, żeby pieniądze do niej popłynęły. Fogiel ocenił, że ta sprawa to “bardzo dobry przykład tych podwójnych standardów”.
Jako przykład wskazał “podnoszoną przez szefową Komisji Europejskiej możliwość kwestionowania sędziówprzez sędziów”. “Wcześniej była kwestia przywrócenia sędziów do orzekania. To był bardzo ciekawy przyczynek do tego w jaki sposób myśli Komisja Europejska. To wobec polskiego rządu formułowano takie oczekiwania, że taki a taki sędzia zostanie przywrócony do orzekania. Tymczasem przecież nie politycy o tym decydują i niepolitycy powinni o tym decydować” – podkreślił Fogiel.
![]()