Chińskie rakiety balistyczne wystrzelone w kierunku Tajwanu wylądowały na wodach terytorialnych Japonii, oświadczyło Tokio, a Pekin zignorował ostrzeżenia, że pomyłka w obliczeniach może wywołać wojnę, i zdecydował przeprowadzić największe w historii ćwiczenia z uzbrojonymi pociskami.
Pięć z dziewięciu rakiet balistycznych wystrzelonych przez Chiny wylądowało w „wyłącznej strefie ekonomicznej” Japonii, powiedział dziś minister obrony tego kraju, dodając, że złożył protest w Pekinie.
Wyspa Yonaguni, która należy do Japonii, znajduje się około 70 mil od wschodniego wybrzeża Tajwanu, a japońska „strefa ekonomiczna” – wody, na których ma ona specjalne prawa – obejmuje około połowę odległości między nimi. Chiny już wcześniej wystrzeliły pociski balistyczne w swojego sąsiada, ale po raz pierwszy wylądowały w strefie japońskiej.
Tajwan twierdzi, że Chiny wystrzeliły dziś w sumie 11 pocisków balistycznych na wody u wybrzeży południowo-zachodnich i północno-wschodnich, w kilku salwach, które rozpoczęły się około godziny 14.00 czasu lokalnego i trwały do godziny 16.00.
Pekin włączył również myśliwce i wysłał niektóre ze swoich najnowocześniejszych okrętów wojennych, aby zbliżyć się do Tajwanu, co według państwowych mediów jest testowaniem inwazji. Ćwiczenia mają potrwać do niedzieli i mają obejmować bombowce dalekiego zasięgu i pociski hipersoniczne. W pobliżu znajdują się również dwa chińskie lotniskowce.
Uważa się, że w pobliżu czają się siły amerykańskie – w tym lotniskowiec USS Ronald Reagan, który jest wysunięty do przodu z Flotą Pacyfiku – podczas gdy samoloty szpiegowskie monitorują pociski chińskie.
Xi Jinping rozkazał przeprowadzenie manewrów jako pretekstu użył prowakacyjnej podróży przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na wyspę, która odbyła się we wtorek i środę.
![]()
Tylko ćwiczenia wojskowe.