Od zarania ery telefonów komórkowych zmiana operatora komórkowego przebiegała zgodnie z tym samym schematem: kupuje sie kartę SIM od nowego operatora, i wymienia się stary chip na nowy.
Ten proces wkrótce przejdzie do przeszłości. Miliony ludzi już odeszło od fizycznych kart SIM na rzecz wirtualnych. Już wkrótce reszta z nas zrobi to samo.
Karty SIM są zastępowane „wbudowanymi/zainstalowanymi” odpowiednikami, znanymi jako eSIMy. Zamiast wkładać fizyczną kartę od operatora, aktywujesię usługę cyfrowo, logując się do aplikacji lub skanując kod QR.
Oprogramowanie łączy nas w locie z nową siecią komórkową, umożliwiając szybkie zarejestrowanie się w usłudze bez szukania sklepu z kartami SIM.
Ponieważ producenci telefonów nie muszą uwzględniać miejsca na tackę na kartę SIM, pozwoli im to budować bardziej eleganckie urządzenia, mówią weterani branży. ESIM pozwalają nawet mieć dwa lub więcej numerów w telefonie w tym samym czasie: możesz mieć jeden do pracy i jeden do połączeń osobistych lub skonfigurować numer międzynarodowy wraz z normalną usługą podczas podróży.
„Wizja jest taka, że możesz dostać telefon od każdego, a gdy aktywujesz urządzenie, wybierasz operatora usługi i ruszasz w drogę” – powiedział Chetan Sharma, analityk branży bezprzewodowej, który prowadzi własną firmę konsultingową.
Jak powiedział, ESIM stają się już coraz bardziej popularne w Europie i Azji, gdzie konsumenci mają tendencję do przełączania się między planami przedpłaconymi, aby uzyskać najlepszy dostępny pakiet danych.
![]()