Wojna jest porażką Rosji, Putin zniszczył także własny kraj, doprowadzi go do gospodarczej ruiny i może już żegnać się przywództwem, NATO jest silne i zjednoczone, pomoc dla Ukrainy zostanie zwiększona, ale walczyć na ukraińskiej ziemi nie będzie – tak można by streścić przemówienie prezydenta Bidena na Placu Zamkowym.
Sporo symboli, mniej konkretów, zabrakło tej najbardziej wyczekiwanej przez Ukraińców deklaracji. Pozostaje ufać, że konkretne plany wsparcia padły na spotkaniach zamkniętych. Pewne jest jednak jedno, rola Polski jest coraz bardziej kluczowa. Ktokolwiek ją dziś podważa, działa przeciwko racji stanu.
Propozycja wicepremiera Kaczyńskiego, która padła w Kijowie podczas wspólnej wizyty premierów Polski, Słowenii i Czech, rozważana jest w ostatnich dniach na różne sposoby. Jedni twierdzą, że jest niemożliwa inni szukają sposobów na takie jej rozwinięcie, by mogło się przysłużyć do realnego zakończenia działań wojennych. Podczas publicznych wystąpień w czasie tej dwudniowej wizyty prezydenta USA żadna deklaracja nie padła. Ale uwagę należy zwrócić na pewne niezwykle istotne spotkanie. Bo to właśnie dziś w Warszawie doszło do zamkniętych rozmów Ukraina – USA.
Uczestniczyli w niej szef MON Ukrainy Ołeksij Reznikow wraz z ministrem spraw zagranicznych Dmytro Kułebą oraz sekretarz stanu USA Antony Blinken i sekretarz obrony Llyod Austin. Dołączył do nich także prezydent USA Joe Biden. Obaj ukraińscy ministrowie przyjechali z ogarniętego wojną Kijowa, by przedstawić osobiście sytuację Ukrainy i jej potrzeby. Zwykle nadają swój przekaz z frontu, gdzie walczą razem z prezydentem Zełeńskim.
Codziennie słychać ich wołanie o wsparcie militarne. Nie ma wątpliwości, że nikt lepiej nie przedstawiłby Amerykanom ich oczekiwań. Z wypowiedzi ministra Kułeby, podsumowującej to spotkanie, można wnosić, że rozmowy wypadły pomyślnie. I to w nich upatruję nadziei oraz konkretnych rozwiązań, które na tej podstawie mogą zostać wypracowane przez NATO. Jak podał minister obrony Ukrainy prezydent USA zapewnił, że „nic nie skłoni Stanów Zjednoczonych, by odwróciły się od Ukrainy, by osłabiły swe wsparcie”.
![]()