Premier Scott Morrison mówi, że naciski Chin na stacjonowanie swoich sił zbrojnych na Wyspach Salomona to kolejny znak „nieustannej presji” stosowanej w regionie Pacyfiku.
Dokument, który wyciekł, ujawnił, że Wyspy Salomona prowadzą rozmowy z Chinami, aby umożliwić stacjonowanie sił wojskowych supermocarstwa w kraju Pacyfiku, mniej niż 2000 kilometrów od wybrzeża Australii.
To wywołało oskarżenia ze strony Partii Pracy, że rząd Morrisona „śpi za kierownicą” jeśli chodzi o sprawy polityki zagranicznej.
Bill Shorten, lider Partii Pracy, powiedział dziś rano, że rząd Morrisona popełnił błąd, pozwalając Chinom wejść na podwórko Australii i tradycyjną strefę wpływów.
„To znaczące. Rząd Morrisona spał za kierownicą” – powiedział Shorten.
„Myślę, że to poważny błąd w polityce zagranicznej i teraz, mamy podpisywane tego rodzaju umowy na naszym podwórku”.
Dziś po południu pan Morrison wskazał na ostatnie inwestycje Australii w regionie, w tym wsparcie dla Tonga po wybuchu wulkanu, dla Samoa podczas epidemii odry oraz szczepionki dla Fidżi.
„Przewodzimy na Pacyfiku” – powiedział.
„Ale myślę, że wydarzenia, których jesteśmy ostatnio świadkami, myślę, że tylko podkreślają one stałą presję i stały nacisk, który napływa do regionu ze strony interesów, które nie są zbieżne z australijskimi i nie są zbieżne z interesami Pacyfiku.”
Morrison określił narody Pacyfiku jako „rodzinę” i powiedział, że w regionie istnieje zaufanie do Australii.
Projekt umowy o współpracy w zakresie bezpieczeństwa, został udostępniony w mediach społecznościowych w czwartek i proponuje przyznanie Chinom prawa do użycia swoich sił w celu „ochrony bezpieczeństwa chińskiego personelu i głównych projektów na Wyspach Salomona”.
Pozwoliłoby to również chińskim statkom odwiedzać i robić międzylądowania na archipelagu, który znajduje się około 1700 km od wybrzeża Queensland.
![]()