Bodnarowcy uderzają w sędziów zasiadających w Krajowej Radzie Sądownictwa. „Rzecznik Dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości przedstawił zarzuty dyscyplinarne grupie sędziów – byłych i obecnych członków KRS powołanej w trybie ustawy z 2017 roku” – podał resort. Wśród nich jest obecna przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Co istotne, postępowanie zostało wszczęte na skutek zawiadomienia… skrajnie upolitycznionego Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”! Szefowa KRS komentuje:
„Oto stawia się zarzuty za działanie na podstawie i w granicach prawa”.
Resort podaje następujące wyjaśnieni:
Zarzuty rozważenia uchybienia godności sędziego oraz rażącego naruszenia prawa, polegającego m.in. na: – uczestnictwo w działaniu KRS, które nie podlegało działaniom wykonawczym od władzy ustawodawczej i wykonawczej, – wspieraniu zmian w sądownictwie, które osłabiają niezależność sądów i niezawisłości sędziów, – działaniach KRS, które podlegają egzekwowaniu prawa państwa do niezależnego i bezstronnego sądu, a – do odpowiedzialności odszkodowawczej.
Należy tu przypomnieć, iż wcześniej minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał sędziego Przemysława Radzika z funkcji zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych.
Do sprawy odniósł się sędzia Jakub Iwaniec, zamieszczając komentarz na platformie X.
Bezskuteczny akt ministra Adama Bodnara, sędzia Przemysław Radzik dalej pełni swą funkcję Poza rezygnacją, ustawa nie zna przesłanek odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych ani jego zastępców przed upływem kadencji. Ostra jazda po bandzie, która z pewnością będzie rozliczona; kiedyś, przez niezależną prokuraturę i niezawisły sąd karny, a w zakresie podżegania Bodnara przez ustalonych sędziów – również przez sąd dyscyplinarny