Podczas swojego przemówienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wiceprezydent JD Vance podsumował europejski impuls totalitarny, który narastał od lat, ale dopiero niedawno stał się widoczny w amerykańskim dyskursie politycznym.
Wielka Brytania aresztuje teraz obywateli za mowę, a nawet cichą modlitwę. Niemiecki establishment polityczny ma nadzieję zakazać suwerennościowej, antyimigracyjnej Alternatywy dla Niemiec, która właśnie zdobyła rekordową liczbę miejsc w parlamencie (wynik, który urzędujący kanclerz Olaf Scholz dziwacznie zakwestionował stwierdzając, że „nie może i go NIGDY nie zaakceptuje”). Anulowanie wyborów w Rumunii i późniejsze aresztowanie kandydata na prezydenta Călina Georgescu były tak absurdalne, że nawet korporacyjne media poparły je tylko chłodno.
Zwycięzcy wyborów w Holandii i Austrii zostali wymanewrowani na rzecz bardziej przyjaznych establishmentowi koalicji rządzących. Przywódcy UE okazali milczącą akceptację zeszłorocznego zamachu na słowackiego premiera Roberta Fico, a następnie uderzyli jego rząd groźbami finansowymi po tym, jak udało mu się przeżyć. Węgry, doświadczające kulminacji tych gróźb finansowych, również stają w obliczu ponownych wezwań do zawieszenia prawa głosu za odmowę podporządkowania się polityce wojennej wobec Ukrainy.
To prawdziwy wyścig do upadku na samo dno na kontynencie, który uważa się za humanitarne supermocarstwo. Pośród tych zaciętych zmagań Polska zasługuje na szczególne wyróżnienie ze względu na totalitarne ekscesy swojego rządu. To również ma większe znaczenie niż kiedykolwiek: bowiem kraj ten stał się kluczowym graczem w europejskich sprawach politycznych, gospodarczych i wojskowych, a nadchodzące wybory prezydenckie będą jednymi z najważniejszych w 2025 roku.
Niedawna potyczka między Elonem Muskiem a ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, prominentnym neokonserwatywnym aparatczykiem, wciągnęła inne kluczowe postacie, w tym polskiego premiera Donalda Tuska i sekretarza stanu USA Marco Rubio.
Ten epizod jest sam w sobie godny uwagi, ale amerykańscy obserwatorzy powinni zwrócić uwagę na inny rozwój wydarzeń w Warszawie: schemat aresztowania przeciwników politycznych przez reżim Tuska reprezentujących Prawo i Sprawiedliwość (PiS), wiodącą partię opozycyjną i szefa poprzedniej konserwatywnej koalicji rządzącej. Na początku tego miesiąca parlamentarzysta Dariusz Matecki został dramatycznie zatrzymany i aresztowany w swoim samochodzie na ruchliwej warszawskiej ulicy. Jest to najnowszy punkt zapalny w schemacie prześladowań politycznych pod rządami gorliwego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara:
1. Dariusz Matecki, poseł (marzec 2025)
Policja wyciągnęła Mateckiego z samochodu dwa dni po tym, jak teatralnie założył sobie kajdanki podczas przemówienia w Sejmie, w którym ogłosił, że zrzeknie się immunitetu parlamentarnego. Rząd oskarża go o czerpanie dochodów z fikcyjnej roli w poprzednim rządzie i grozi mu do 10 lat więzienia. Matecki utrzymuje, że jest niewinny i twierdzi, że odrzucenie przez niego immunitetu parlamentarnego świadczy o tym, że nie stoi ponad prawem. Jego adwokat i rzecznicy PiS potępili dramatyczne aresztowanie uliczne, a także późniejsze przeszukania mieszkania jego żony.
2. Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości (grudzień 2024)
Węgry udzieliły azylu byłemu wiceministrowi w grudniu. Policja przeprowadziła rewizję w klasztorze dominikanów, w którym Romanowski się schronił, ale nie dotarła na czas. „Przedstawiciele partii opozycyjnych nie mogą mieć zagwarantowanego uczciwego procesu w obecnych okolicznościach” — powiedział Romanowski w swoim wniosku o azyl.
Obecne Ministerstwo Sprawiedliwości oskarża go o niewłaściwe przydzielanie środków w czasie, gdy był wiceministrem. (Komisja parlamentarna wezwała również sąd do wydania nakazu aresztowania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry). Romanowski oświadczył, że ma nadzieję bronić się przed niezależnym sądem.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski publicznie groził rządowi węgierskiemu i nalegał na odwołanie wszystkich spotkań dyplomatycznych z ambasadorem Węgier w Warszawie.
3. Michał Olszewski, SCJ, ksiądz katolicki (marzec 2024)
Fundacja charytatywna ks. Olszewskiego otrzymała dotację od Ministerstwa Sprawiedliwości na budowę ośrodka dla ofiar przemocy w Warszawie w 2022 roku. Nowi opiekunowie ministerstwa twierdzą, że część pieniędzy z dotacji została wydana na sprawy niezwiązane z projektem. W marcu ubiegłego roku członkowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w kominiarkach wtargnęli do rezydencji księdza i przeprowadzili teatralne aresztowanie.
Ks. Olszewski został następnie zmuszony do czekania w kajdankach w sklepie spożywczym, podczas gdy funkcjonariusze kupowali hot dogi.
Ksiądz twierdzi, że przez dłuższy czas odmawiano mu jedzenia i dostępu do toalety, a także stosowano wobec niego inne metody znęcania się. Organizacja prawna reprezentująca księdza opisała „okrutne i nieludzkie traktowanie zatrzymanego”.
Biskupi polscy, zmagający się ze spadkiem wpływów społecznych i szeregiem antyklerykalnych środków ze strony obecnego rządu, byli prawie niewidoczni w poparciu dla ks. Olszewski. Został zwolniony za kaucją w październiku, po spędzeniu prawie siedmiu miesięcy w więzieniu. „Wasze modlitwy mnie wyprowadziły”, powiedział ksiądz zwolennikom. Jego proces jest w toku.
4. Mariusz Kamiński, były minister spraw wewnętrznych i Maciej Wąsik, były wiceminister spraw wewnętrznych (styczeń 2024)
Pierwsze dramatyczne aresztowanie rządu Tuska miało miejsce, gdy policja przeprowadziła rewizję w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, gdzie dwaj byli urzędnicy MSW i Administracji przebywali po publicznej zabawie w kotka i myszkę. Sąd w Warszawie nakazał ich aresztowanie i skazanie na dwa lata więzienia za nadużycie władzy, pomimo wcześniejszych ułaskawień prezydenckich.
Kamiński ogłosił, że jest więźniem politycznym i rozpoczął głodówkę. Prezydent Andrzej Duda nazwał ich pierwszymi więźniami politycznymi w Polsce od 1989 roku i ponownie wydał ułaskawienia, chociaż Ministerstwo Sprawiedliwości kontynuowało śledztwa w sprawie tej pary.
Są to najbardziej znane z dziesiątek spraw sądowych wniesionych przeciwko osobistościom publicznym i konserwatywnym organizacjom sympatyzującym z poprzednim rządem. Jak pokazują ostatnie teatralne wydarzenia z udziałem Mateckiego, Warszawa nie pozostaje w cieniu po przemówieniu Vance’a i innej niechcianej międzynarodowej uwadze.
Takie zachowanie rozwijającego się świata nie powinno być zaskoczeniem. „Naruszenia Konstytucji i praworządności zostaną szybko rozliczone i osądzone” – głosiła jedna z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej Tuska na rok 2023.
Obiecała, że sąd stanowy będzie ścigał byłego premiera Mateusza Morawieckiego i obecnego prezydenta Andrzeja Dudę, podczas gdy „niezależne, odpolitycznione postępowanie” będzie sądzić lidera partii PiS i byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Kadencja Dudy kończy się tej wiosny, kiedy Polska przeprowadzi (prawdopodobnie) dwie tury wyborów w celu selekcji nowego prezydenta. Chociaż rząd Tuska rutynowo lekceważył konstytucyjne uprawnienia Dudy i autorytet nieustępliwych sędziów, zwycięstwo prorządowego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oznaczałoby pieczątkę dla Tuska i potencjalne sądy kapturowe dla szeregu wybitnych postaci opozycji.
Jeśli w Polsce nadal obowiązują zasady demokratyczne, wybory prezydenckie będą miały ogromne konsekwencje.
Jeśli nadal obowiązują….Spectator nie wspomniał o wstrzymaniu przez Tuska funduszy dla najwększej partii PIS a statnio też dla Trybunału Konstytucyjnego, którego jeszcze nie ma więc chce go zagłodzić…
Do tego opanował prawie wszystkie media i karmi ogłupiałą publiczność swoją propagandą
Wybory prezydenckie w tej atmosferze nie mają dužych szans na uczciwość – Tusk i jego klakierzy nie posługiją się takimi sentymentami ” ciemnogrodu”.
Może przydałaby się oficjalna wizyta amerykańska I “przypadkowe” serdeczne spotkanie z kandydatem na prezydenta. Z Nawrockim.