PiS ciągle ze wstrzymaną subwencją ponieważ PKW odroczyła obrady

Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła obrady ws. sprawozdania komitetu wyborczego PiS do czasu “systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i sędziów biorących udział w orzekaniu tej izby”.

Jak ocenił przewodniczący PKW Sylwester Marciniak, minister finansów powinien wypłacić środki Prawu i Sprawiedliwości, ponieważ uchwały o odrzuceniu sprawozdania komitetu wyborczego partii za wybory z 2023 r. i rocznego sprawozdania PiS za 2023 r. nie są prawomocna i nie wywołują skutków prawnych.

Sylwester Marciniak oświadczył w poniedziałek, że konsekwencje płynące z zakwestionowania legalności Sądu Najwyższego mogą być ogromne.

Gdybyśmy uznali, że to orzeczenie jest nieistniejące, to po 15 stycznia prezydent zarządza wybory uzupełniające do Senatu okręg krakowski, marszałek Sejmu wydaje postanowienie o zarządzeniu wyborów prezydenckich i my musimy mieć świadomość, że w tym momencie się zaczyna kalendarz wyborczy. Każda odmowa przyjęcia zawiadomienia komitetu wyborczego, czy odmowa zarejestrowania kandydatów, a takie sytuacje się zdarzają przy każdych wyborach prezydenckich, czy wreszcie uchwały, które wydaje PKW, a jest ich kilkadziesiąt, to służy skarga do Sądu Najwyższego. Gdybyśmy konsekwentnie przyjęli, że to jest orzeczenie nieistniejące, kwestia legalności, czy nie, to możemy stwierdzić z dużą dozą prawdopodobieństwa, że w przyszłym roku żadne wybory się nie odbędą

– oświadczył Sylwester Marciniak.

NIEZALEŻNA

NewsEdit

Author: NewsEdit