Miasto Dortmund w Niemczech odkrywa, że autobusy elektryczne są znacznie droższe od autobusów z silnikiem Diesla, nawet przy dotacjach rządowych, donosi Blackout News.
Z powodu wysokich kosztów, niemiecka firma transportowa, opóźnia obecnie pełne przejście na flotę elektryczną i planuje kontynuować zakup autobusów z silnikiem Diesla obok elektrycznych.
Plan zakładał zastąpienie autobusów z silnikiem Diesla pojazdami elektrycznymi i eksploatację floty wyłącznie bezemisyjnej do 2035 r., ale wydaje się to teraz niezwykle mało prawdopodobne.
Blackout News podaje, że koszty przejścia na autobusy elektryczne są niemal niemożliwe do opanowania bez państwowego dofinansowania. Autobus z silnikiem Diesla kosztuje tylko około 400 000 euro, podczas gdy autobus elektryczny kosztuje około 800 000 euro. To sprawia, że przejście na pojazdy elektryczne jest drogie nawet przy dotacjach rządowych. „Bez wsparcia finansowego ze strony rządu niemieckiego wymiana pozostałych 155 autobusów z silnikiem Diesla na pojazdy elektryczne kosztowałaby około 140 milionów euro. To prawie trzy razy więcej niż zakup nowych autobusów z silnikiem Diesla”.
Dotacje rządowe na autobusy elektryczne maleją, co sprawia, że przejście na flotę autobusów elektrycznych staje się jeszcze większym wyzwaniem.