Mercedes Benz EV zaczął dymić na podziemnym parkingu w Incheon w Korei Południowej w zeszły czwartek o 6:15 rano. Po samospaleniu spłonęło 40 innych samochodów, a kolejne sto zostało uszkodzonych. Co najmniej 16 osób trafiło do szpitala z powodu wdychania dymu. Około 480 gospodarstw domowych straciło prąd, a później 121 osób musiało zostać przeniesionych. Najwyraźniej płonął przez osiem godzin. Jak donoszą media, pojawiło się osiemdziesiąt wozów strażackich ze 177 strażakami. W tym czasie w mieszkaniu przebywało około 209 mieszkańców, a „prawie połowę” musieli ratować strażacy ze schodów i balkonów.
Śledztwo jest w toku… ale jest wiele zagadek. To nie był tani samochód, nie był ładowany i stał w tym miejscu przez 59 godzin, a nic “zewnętrznego” najwyraźniej nie wywołało pożaru.
Nie jest zaskoczeniem, że pojawiły się doniesienia, iż mieszkańcy innych bloków mieszkalnych w Seulu podejmują kroki mające na celu zakazanie zostawiania pojazdów elektrycznych na parkingach podziemnych.
Korea Times
![]()