Bez mówienia tego głośno możemy uważać, że ataki Netanjahu na cele w Libanie i Iranie to celowa próba wciągnięcia USA w konflikt międzynarodowy.
Niewiele państw wybrałoby cele ataku na terenie innych państw, z którymi nie byłyby oficjalnie w stanie wojny tak jak zrobił to Izrael.
Jednocześnie widoczne jest umiejętne wykorzystanie przez przywódców Izraela przedwyborczej sytuacji w USA.
Były prezydent USA Donald Trump pozostaje na mocnej pozycji w wyścigu prezydenckim, podczas gdy Kamala Harris, jedna z najbardziej nieistotnych wiceprezydentek w historii Ameryki, jest obecnie kandydatką Partii Demokratycznej po przymusowym “wycofaniu się” Joe Bidena.
Ponieważ wiadome jest, że Biden nie będzie ubiegał się o urząd prezydenta w nadchodzącej elekcji, rozwiązuje mu to ręce w stosunku do wsparcia dla Izraela, gdyż nie musi się już martwić o poparcie skrajnej lewicy amerykańskiej, normalnie popierającej ruch palestyński.
W tym kontekście premier Izraela Benjamin Netanjahu właśnie zaprezentował kolejny wybitny pokaz unikalnych umiejętności politycznych: manipulacji amerykańskim systemem politycznym i światowymi mediami głównego nurtu.
Po powrocie z podróży do USA Netanjahu szybko nakazał atak w Bejrucie, aby zabić dowódcę Hezbollahu, a także kolejny w Teheranie, aby zabić szefa biura politycznego Hamasu, Ismaila Haniyeha. W ten sposób wykonał wspaniałą triadę, zadając dwa znaczące ciosy Hezbollahowi i Hamasowi oraz niezapomniany policzek ich zwolennikom w Teheranie.
Koszmarna interpretacja tej sytuacji jest taka, że premier Izraela celowo eskaluje konflikt, aby zmusić Stany Zjednoczone do interwencji, zanim Trump lub Harris obejmą Biały Dom w styczniu przyszłego roku.
Opcja ta oznaczałaby wojnę na pełną skalę, w której Stany Zjednoczone walczyłyby o ustanowienie hegemonii dla Izraela na Bliskim Wschodzie.
Mniej koszmarną interpretacją jest to, że Iran zdecyduje się kontynuować swoją obecną strategię przeciwko Izraelowi, która polega na zadaniu kontrolowanego ataku rakietowego oraz powolną wojnę przy użyciu Hezbollahu i rozszerzania poparcia dla siebie w coraz większych kręgach na Zachodzie.
![]()
Żydzi świetnie wykorzystali ludobójstwo swojej społecznoŝci przez niemców w czasie drugiej wojny światowej. Adenauer dał im kasę na zbudowanie izraela I jednocześnie stali się przez swoją propagandę nietykalnymi krowami.
Czas żeby nasza społeczność zaczyła rozumieć Talmud. Robią z nami co chcą. Za nasze pieniądze.