Boom fotowoltaiczny załamał się: w ciągu ostatnich sześciu miesięcy produkcja paneli fotowoltaicznych w Europie spadła o połowę

Świat jest obecnie w stanie wyprodukować 1600 GW paneli słonecznych rocznie, ale popyt nieoczekiwanie się wyrównał i utrzymuje się na poziomie zaledwie 500 GW. W świecie zalanym panelami słonecznymi, których nikt nie potrzebuje, ceny dramatycznie spadły, ale to nie rozwiązało problemu tak ogromnego nadmiaru, pomimo tego że ludzie w Europie używają paneli słonecznych jako płotów.

KPCh postawiła duże założenie, że wykładnicza krzywa wzrostu klientów korzystających z energii słonecznej będzie nadal rosła. Zamiast tego popyt nagle się spłaszczył. Obecnie 80% paneli słonecznych na świecie pochodzi z Chin.

W doskonałym momencie zaledwie kilka tygodni temu rząd australijski przeznaczył miliard dolarów na program mający pomóc Australii stać się superfabryką paneli słonecznych właśnie w chwili, gdy Chiny praktycznie rozdają je za darmo.

Nagła śmierć boomu fotowoltaicznego wynika z rosnących stóp procentowych, które redukują zaciągania pożyczek, ale jest także spowodowana rosnącymi kosztami energii elektrycznej, które zwiększają ceny wszystkiego, łącznie z samymi panelami słonecznymi i akumulatorami do magazynowania energii.

Można jednak wysunąć argument, że sama sieć osiągnęła limit. W miastach takich jak Alice Springs sieci grozi zawalenie się, gdy nadciągnie zachmurzenie, a tam tylko 1 na 4 domy jest wyposażonych w panele słoneczne. A zatem, w słonecznym centrum Australii bezpieczny limit energii słonecznej wydaje się wynosić zaledwie 13%, co oznacza, że ​​trudno jest ustabilizować sieć, gdy ponad 13% rocznej podaży pochodzi z paneli fotowoltaicznych.

Kiedy burza przewróciła linię wysokiego napięcia w Australii Południowej, pierwszą rzeczą, jaką zrobił rząd, było błaganie mieszkańców o wyłączenie paneli słonecznych, aby nie uszkodzić sieci.

Nawet w dużych sieciach jest już taki nadmiar paneli słonecznych w domach, że przypływ „zielonych” elektronów powoduje skoki napięcia, które mogą uszkodzić inny sprzęt. Taryfy zasilane energią słoneczną dla właścicieli domów kurczą się do zera, a nawet same stają się ujemne.

W Adelajdzie i Perth rząd nalega obecnie, aby osoby instalujące panele słoneczne zaopatrzyły się w inteligentne liczniki, aby zarządcy sieci mogli zdalnie wyłączać panele. Co gorsza, w Sydney właściciele domów fotowoltaicznych muszą teraz płacić za odprowadzanie niechcianej energii słonecznej do sieci w porze lunchu.

Do tego dochodzi chaos ujemnych cen na rynkach krajowych, który wypycha dostawców energii elektrycznej z sieci i wycofuje z działalności. Duzi wytwórcy przemysłowi restrukturyzują swoje przedsiębiorstwa, aby dostosować się do szalonych cen.

Jo Nova

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit