Przemysław Czarnek, poseł i szef lubelskich struktur PiS, w rozmowie z portalem wPolityce.pl uchylaiłją. Na jedno ze spotkań to politycy z centrali PSL mieli podobno zaprosić Czarnka.
Przemysław Czarnek zaznacza, że jego rozmowy z PSL-em i Konfederacją nie dotyczą tylko ewentualnej koalicji w sejmiku województwa lubelskiego, w którym PiS i tak ma większość.
Nie chodzi tylko o sejmik wojewódzki, chodzi też o 2-3 powiaty, w których możemy współpracować, tam gdzie Konfederacja ma swoich przedstawicieli, na przykład w powiecie świdnickim. Jest jeden powiat, gdzie możemy współrządzić z Konfederacją, natomiast z PSL-em w 2 albo 3 i te rozmowy się toczą.
— poinformował poseł PiS.
Rozmowy z kolegami z Konfederacji rozpocząłem jeszcze w grudniu, kiedy tylko zostałem przewodniczącym zarządu wojewódzkiego – zarówno z panem posłem Bartłomiejem Pejo, jak i Witoldem Tumanowiczem, z którym zresztą zasiadam w komisji śledczej, rozmawialiśmy wielokrotnie na temat przyszłości.
Przemysław Czarnek ujawnił, że około dwóch miesięcy temu to jeden z polityków z centrali PSL-u zaprosił go na rozmowy, dotyczące ewentualnych koalicji po wyborach samorządowych:
Około dwóch miesięcy temu zostałem zaproszony przez jednego z polityków PSL-u z centrali partii do rozmowy, która trwała dłuższy czas. Spekulowaliśmy na temat tego, co może być po wyborach samorządowych i jak to się może układać. Otwieraliśmy sobie drogę do współpracy i ta droga jest otwarta. Konkluzje były takie, że oczywiście nikt z nas nie wie, jak ułożą się sejmików wojewódzkich, ale w żaden sposób nie zamykamy sobie drogi do współpracy bez względu na to, jak ułoży się wynik wyborczy, kto będzie miał większość. Nie wykluczyliśmy możliwości współpracy po wyborach do sejmików, dlatego otwarcie o tym mówię.
![]()