W poniedziałek Izrael zbombardował budynek będący częścią kompleksu ambasady Iranu w Damaszku, zabijając siedem osób, w tym gen. Mohamada Rezę Zahediego, który nadzorował tajne operacje wojskowe Iranu w Syrii i Libanie, oraz dwóch innych wyższych generałów.
Od stuleci placówki dyplomatyczne cieszą się szczególną ochroną. Dyplomaci uzyskują immunitet przed ściganiem w kraju przyjmującym, a budynki ambasad są często postrzegane jako sanktuarium dla obywateli ich narodu — policja kraju przyjmującego nie może wejść do nich bez zgody personelu dyplomatycznego i często stają się schronieniem dla emigrantów w czasie wojny .
Dlatego ataki na placówki dyplomatyczne mają szczególną wagę, zarówno w świetle prawa, jak i w powszechnej wyobraźni. Jednak w tym przypadku, zdaniem ekspertów, Izrael prawdopodobnie może argumentować, że jego działania nie naruszyły ochrony misji dyplomatycznych zapewnianej przez prawo międzynarodowe. Dlaczego: A no dlatego, że ambasada znajdował się na terenie Syrii a nie Izraela.
![]()