Prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że komentarze zachodnich urzędników ostrzegające przed rychłym atakiem terrorystycznym na Rosję są prowokacyjne – trzy dni przed atakiem, jak podał w sobotę Bloomberg News.
Podczas wtorkowego spotkania z wyższymi rangą pracownikami Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Putin z pogardą skrytykował zachodnich urzędników za składanie „szczerze mówiąc, prowokacyjnych oświadczeń”.
„Wszystko to przypomina jawny szantaż oraz chęć zastraszenia i destabilizacji naszego społeczeństwa” – dodał.
„Wszystko to przypomina jawny szantaż oraz chęć zastraszenia i destabilizacji naszego społeczeństwa” – dodał.
7 marca ambasada USA w Moskwie wydała publiczne ostrzeżenie dla obywateli amerykańskich, że „ekstremiści mają bliskie plany obrania za cel dużych zgromadzeń w Moskwie, włączając w to koncerty”.
W sobotę Putin odpowiedział na atak terrorystyczny w moskiewskiej sali koncertowej, w którym zginęły co najmniej 133 osoby, stwierdzając, że terroryści próbowali uciec na Ukrainę – wynika z wideo opublikowanego w X przez Asian News International.
Po masakrze Putin zasugerował, że atak jest powiązany z Ukrainą. Jednak urzędnik wywiadu USA powiedział Associated Press, że agencje amerykańskie potwierdziły, że za atakiem stoi ugrupowanie Państwa Islamskiego, ISIS-Khorasan, znane jako ISIS-K.
![]()