Pożar zniszczył mieszkanie na wschodnich przedmieściach Sydney po tym, jak mieszkańcy zostawili na noc ładowanie litowego akumulatora roweru elektrycznego.
Według straży pożarnej Nowej Południowej Walii (FRNSW) pożar wybuchł 19 stycznia w jednostce przy Curlewis Street w North Bondi przed godziną 4:00.
W mieszkaniu spało czterech podróżnych z Ameryki Południowej, gdy jeden z nich usłyszał niewielką eksplozję, i obudził pozostałych mieszkańców.
Cała czwórka próbowała uciec z wypełnionego dymem budynku, ale tylko dwóm osobom udało się wybiec na zewnątrz przez frontowe drzwi. Pozostałych dwóch mieszkańców było zmuszonych do ucieczki przez okno z powodu gęstego dymu.
Strażacy szybko dotarli na miejsce i udało im się opanować ogień wewnątrz mieszkania, a nastepnie ugasić go.
Dochodzenie wykazało, że przyczyną pożaru był akumulator roweru elektrycznego, który zapalił się podczas nocnego ładowania w sypialni.
Film dostarczony przez straż pożarną pokazał, że większość mieszkania została zniszczona, a sypialnia całkowicie.
Rzecznik straży pożarnej Adam Dewberry ostrzegł Australijczyków przed ryzykiem związanym z ładowaniem akumulatorów litowych w nocy.
„Nie ładuj ich, gdy śpisz. Kiedy śpisz, nie czuć dymu, mieliśmy kilka wypadków, w których śpiącym udało się uciec, gdy akumulator uległ awarii i zapalił się, podczas gdy mieszkańcy spali”.
![]()