To był katastrofalny tydzień dla branży pojazdów elektrycznych, a w raportach kwartalnych obnażono złe wieści, które napływały od miesięcy. Wszyscy dyrektorzy generalni firm w całej branży przyznają, że popyt jest nieoczekiwanie zwolniony, zamówienia spadają, a projekty nagle opóźniają się „w nieskończoność”.
Volkswagen przyznał, że zamówienia spadły szokująco o 50% i został zmuszony do zwolnienia 2000 pracowników w dziale oprogramowania. Ford odnotował stratę operacyjną w wysokości 1,3 miliarda dolarów w tym kwartale, co oznacza, że traci 36 000 dolarów na każdym sprzedanym samochodzie elektrycznym. Grozi im upiorna całoroczna strata w wysokości 4,5 miliarda dolarów, nic więc dziwnego, że opóźniają rozbudowę fabryk akumulatorów i plany zwiększenia produkcji EV. W sumie, Ford wstrzymuje się teraz z inwestycjami o wartości 12 miliardów dolarów.
Szef Mercedes-Benz określił obecny rynek jako „dość brutalny”. Harald Wilhelm zasugerował, że niektórzy producenci nie przetrwają: „Nie mogę sobie wyobrazić, że obecne status quo jest w pełni trwałe dla wszystkich” – powiedział.
Panasonic zwolnił Produkcja akumulatorów do pojazdów elektrycznych w Japonii została zmniejszona o 60% w porównaniu z tym samym kwartałem ubiegłego roku. O ile zakłady w USA radziły sobie dobrze, prognozy zysków całego działu energetycznego spadły o 15% i były uzależnione od amerykańskich dotacji.
Prezes i były dyrektor generalny Toyoty, Akio Toyoda, powiedział w tym tygodniu reporterom na targach motoryzacyjnych w Japonii, że malejący popyt na pojazdy elektryczne (EV) jest oznaką, że ludzie budzą się i uświadamiają sobie, że pojazdy elektryczne nie są złotym środkiem przeciwko rzekomym bolączki emisji dwutlenku węgla.
„Ludzie w końcu ujrzeli rzeczywistość” na temat technologii pojazdów elektrycznych…
Pan Toyoda, od dawna sceptyczny co do szybkiego wprowadzenia pojazdów elektrycznych na rynek, ustąpił w tym roku ze stanowiska dyrektora generalnego Toyoty w odpowiedzi na krytykę, że nie traktował wystarczająco poważnie kwestii nakłonienia firmy do szybkiego przejścia na samochody z elektrycznym napędem.
Tymczasem dyrektor finansowy i dyrektor operacyjny Volkswagena Arno Antlitz wyjaśnił w rozmowie telefonicznej z mediami, że liczba zamówień na pojazdy elektryczne w Europie spadła do 150 000. To o 50% mniej niż w zeszłym roku, gdy ogółem było 300 000.
Pomimo wyższego wolumenu Forda, w trzecim kwartale straty pojazdów elektrycznych nadal rosły, a firma odnotowała stratę operacyjną w wysokości 1,3 miliarda dolarów, w porównaniu z 1,1 miliarda dolarów w poprzednim kwartale i ponad dwukrotnie większą niż w trzecim kwartale 2022 roku.
Oznacza to, że Ford stracił około 36 000 dolarów na każdym pojeździe elektrycznym sprzedanym w tym kwartale, przekraczając szacowaną stratę na poziomie 32 350 dolarów na pojazd elektryczny w drugim kwartale. Przez cały rok producent samochodów spodziewa się całorocznej straty w wysokości 4,5 miliarda dolarów na swojej jednostce EV. Dlaczego jednak tak jest?
Ford przyznaje, że ludzie nie chcą płacić za samochód elektryczny więcej niż za samochody benzynowe czy ropniaki.
Ford stwierdził w swoim raporcie o zyskach, że nabywcy pojazdów elektrycznych w USA „nie chcieli płacić za pojazdy elektryczne wyższej ceny niż pojazdy napędzane gazem lub hybrydy, co gwałtownie zaniżało ceny pojazdów elektrycznych i ich rentowność”.
Nawet dyrektor generalny Tesli (TSLA), Elon Musk, być może największy propagator pojazdów elektrycznych w branży, wylał zimną wodę na rynek pojazdów elektrycznych i ogólny krajobraz gospodarczy. Podczas telekonferencji Tesli w zeszłą środę Musk zauważył, że firma opóźnia budowę swojej przyszłej gigafabryki w Meksyku ze względu na obawy o globalne warunki gospodarcze wynikające z rosnących stóp procentowych, które sprawiają, że finansowanie samochodów jest droższe dla konsumentów, co ogranicza popyt.
Ford wstrzymał wielomiliardowe inwestycje w produkcję pojazdów elektrycznych, ostrzegając, że klienci nie będą płacić ekstra za te pojazdy. W czwartek w swoim wezwaniu do ogłoszenia wyników za trzeci kwartał gigant motoryzacyjny ogłosił, że odroczy planowane wydatki na produkcję pojazdów elektrycznych o wartości 12 miliardów dolarów i wstrzyma niektóre duże projekty, w tym budowę nowej fabryki akumulatorów w Kentucky.
![]()