John Lewis zaprzestał oferowania ubezpieczeń kierowcom samochodów elektrycznych w obawie przed wysokimi kosztami napraw.
Działająca w tym domu towarowym firma pożyczkowa, John Lewis Financial Services, tymczasowo wstrzymała możliwość korzystania przez klientów z ubezpieczenia lub odnawiania istniejących polis dotyczących pojazdów zasilanych akumulatorowo, do czasu, gdy jej ubezpieczyciel, Covéa, przeanalizuje ryzyko i koszty.
Ubezpieczyciele borykają się z rosnącymi kosztami napraw pojazdów, które pochłaniają zyski. Według Stowarzyszenia Brytyjskich Ubezpieczycieli (ABI) koszty naprawy pojazdów wzrosły w pierwszym kwartale 2023 r. o 33% w porównaniu z 2022 r., co przyczyniło się do osiągnięcia rekordowego poziomu rocznych składek.
Według Thatcham Research, centrum badawczego branży motoryzacyjnej, naprawa samochodów elektrycznych może być szczególnie droga – średnio o około jedną czwartą więcej w naprawie w porównaniu z pojazdami z silnikiem benzynowym lub olejem napędowym.
Szczególne obawy dotyczą akumulatorów, które powszechnie montuje się na podłodze pojazdu. Takie umiejscowienie może zwiększyć prawdopodobieństwo uszkodzenia nawet w przypadku drobnego wypadku, takiego jak wjechanie na krawężnik.
Według platformy aukcyjnej Copart, około połowa odzyskanych przez nią pojazdów elektrycznych o niskim przebiegu uległa niewielkim uszkodzeniom akumulatora.
Akumulator jest również zazwyczaj najdroższą częścią samochodu elektrycznego i może stanowić aż 50% wartości pojazdu, a jego koszt wynosi od 14 200 do 29 500 funtów.
Eksperci twierdzą również, że brakuje techników posiadających umiejętności przeprowadzania napraw.
Według Instytutu Przemysłu Motoryzacyjnego (IMI) 39 000 mechaników w Wielkiej Brytanii ma obecnie kwalifikacje do pracy przy samochodach elektrycznych. Jednak IMI stwierdziło, że do 2032 r. w miarę wzrostu liczby pojazdów elektrycznych może brakować około 16 000 wykwalifikowanych mechaników.
Według danych Towarzystwa Producentów i Handlowców Motoryzacyjnych (SMMT) w ciągu roku poprzedzającego sierpień w Wielkiej Brytanii zarejestrowano 193 221 pojazdów elektrycznych, co oznacza wzrost o 40% w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego.
Rzecznik John Lewis Financial Services powiedział: „Nasz ubezpieczyciel tymczasowo wstrzymał oferowanie nowych polis i odnowień pojazdów w pełni elektrycznych do czasu analizy związanego z nimi ryzyka i kosztów”.
Orzeczenie to nadeszło po tym, jak Rishi Sunak powiedział na początku tego miesiąca, że opóźni planowany zakaz sprzedaży nowych samochodów benzynowych z 2030 r. na 2035 r., ponieważ ograniczy szereg wcześniejszych zobowiązań w zakresie ochrony środowiska.
Rzecznik ABI powiedział: „Nasi członkowie w pełni popierają wprowadzanie pojazdów elektrycznych i wysiłki na rzecz przejścia na zero netto. To, czy oferować ubezpieczenie i za jaką cenę, jest decyzją komercyjną ubezpieczycieli opartą na ich chęci poniesienia ryzyka.
![]()