Kazachstan wzmacnia obronę w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę

Author: Almaz Kumenov

W ciągu zaledwie kilku miesięcy Kazachstan był świadkiem wybuchu gwałtownych rozruchów społecznych w swoich własnych granicach, a następnie inwazji na Ukrainę przez sąsiada na północy, Rosję.

Protesty w Ałmacie rozpoczęły się pokojowymi demonstracjami przeciwko podwyżkom cen paliw

Na tym tle rząd, mimo przewidywanego gwałtownego spadku tempa wzrostu gospodarczego, zdecydował się na znaczne zwiększenie nakładów na obronność.

7 kwietnia wiceminister finansów Tatiana Saveliewa przedstawiła parlamentowi trzyletni budżet, który przewidywał dodatkowe 441 mld tenge (około 1 mld dolarów amerykańskich) w wydatkach w 2022 r. na „zwiększenie gotowości bojowej i unowocześnienie wyposażenia organów ścigania i służb ratowniczych”. ”. W grudniu rząd zapowiedział, że wyda 859 miliardów tenge na wojsko, policję i służby ratunkowe.

Większość tych zwiększonych wydatków zostanie przeznaczona na zwiększenie liczby jednostek sił specjalnych działających pod auspicjami MSW, Gwardii Narodowej i Ministerstwa Obrony, a także na zakup dodatkowego sprzętu, w tym wojskowych samolotów transportowych. Pensje personelu wojskowego wzrosną nawet o 40%.

Dla pełnego, według bazy danych wydatków wojskowych opracowanej przez Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem w Sztokholmie, sąsiedni Uzbekistan wydał na obronę równowartość 1,4 miliarda dolarów w 2018 r., (ostatnim okresie, za który dostępne są dane statystyczne).

Motywy tej nagłej rozrzutności, nie są trudne do odgadnięcia.

W pierwszych dniach stycznia Kazachstan był oszołomiony falą zabarwionej politycznie przemocy w swojej biznesowej stolicy Ałmaty, która zmusiła prezydenta Kassym-Jomarta Tokajewa do upokarzającej sytuacji, polegającej na odwołaniu się do kierowanego przez Moskwę sojuszu obronnego, OUBZ o pomoc.

Tokajew starał się przedstawić turbulencje jako dzieło awanturników z zagranicy, wykorzystujących uzasadnione żale miejscowej ludności, ale większość obserwatorów nie wierzy w tę narrację. Uważa się, że elitarne walki wewnętrzne są bardziej przekonującym wyjaśnieniem. Pozorna słaba dyscyplina w wojsku, organach ścigania i służbach bezpieczeństwa tylko pogorszyła sytuację.

Reforma aparatu obronnego nie ogranicza się tylko do wydatków finansowych.

Zbliżająca się perspektywa poważnych przetasowań była widoczna jeszcze przed stłumieniem zamieszek w Ałmacie. 5 stycznia Tokajew usunął swojego poprzednika, byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, ze stanowiska szefa Rady Bezpieczeństwa. Dwa tygodnie później zwolnił ministra obrony Murata Bektanowa, oskarżając go o zademonstrowanie braku zdolności przywódczych podczas najgorszego kryzysu bezpieczeństwa, jakiego kraj doświadczył w ciągu trzech dekad niepodległości.

Kassym-Jomart Tokajew

W lutym zebrała się komisja wojskowa, aby omówić plany wykorzenienia korupcji osłabiającej efektywność sił zbrojnych.

„Środki do walki z korupcją w wojsku będą miały na celu wykorzenienie biurokracji, zwiększenie przejrzystości i otwartości” – powiedział na spotkaniu przewodniczący komisji, wiceminister obrony Sułtan Kamaletdinow.

Szereg skandali korupcyjnych związanych z nabywaniem drogiej, niskiej jakości broni spowodował, że przez lata wielu urzędników znalazło posadę. W 2010 roku jeden były wiceminister obrony został skazany na 11 lat więzienia za kupowanie tandetnych moździerzy i haubic od izraelskiego biznesmena.

Przejrzystość jest nawet podobno rozszerzona na żywienie wojska, obszar doskonały do cięcia kosztów i jednocześnie do malwersacji. Publiczne stowarzyszenie znane jako Komitet Matek Żołnierzy zostało zaproszone do pilnowania, w jaki sposób pozyskuje się i podaje żywność dla żołnierzy.

Siergiej Duwanow, opozycyjny dziennikarz i aktywista, który mocno krytykował rosyjską inwazję na Ukrainę, przekonuje, że planowana przebudowa sił zbrojnych powinna była nastąpić dawno temu.

„Korupcja skorodowała naszą armię, podobnie jak wszystkie gałęzie rządu”, powiedział Eurasianet.

A sprawą nastepną jest Rosja.

Kazachstan i Rosja są pozornie bardzo ścisłymi sojusznikami. Oba państwa należą do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) i rutynowo biorą udział we wspólnych ćwiczeniach gotowości wojskowej.

Ale wojna na Ukrainie podsyca nerwowość. Sytuację pogarszają tylko częste i bezpodstawne zarzuty szowinistycznych rosyjskich ekspertów i polityków dotyczące etnicznych Rosjan, którzy stanowią prawie 20% całej populacji Kazachstanu, i rzekomo borykają się z dyskryminacją ze strony etnicznych Kazachów. Skargi te są echem podobnie bezpodstawnych zarzutów stawianych przez lata o znęcanie się nad osobami rosyjskojęzycznymi przez Ukrainę.

Nikt nie zrobił więcej, by wzniecić kazachski niepokój, niż prezydent Rosji Władimir Putin, który w sierpniu 2014 roku, w czasie gdy na wschodniej Ukrainie szalała wojna, złowrogo zauważył, że jego kazachski odpowiednik Nazarbajew „stworzył państwo na terytorium, na którym nigdy nie było żadnego państwa”. ”.

„Kazachowie nigdy nie mieli państwowości. On to stworzył. W tym sensie jest wyjątkową postacią dla byłej przestrzeni sowieckiej, a także dla Kazachstanu” – mówił wówczas Putin.

W podobny sposób rosyjscy odwetowcy zaprzeczają prawowitemu istnieniu Ukrainy.

Jednak w obecnym stanie kazachska armia nie jest w stanie zniechęcić Rosji do hipotetycznego potrząsania szabelką z północy.

W zeszłym miesiącu niezależny portal informacyjny Orda cytował źródła wojskowe, które wyrażają przerażenie przestarzałym stanem sprzętu obronnego, którego znaczna część została wyprodukowana już w latach 60. XX wieku.

Arsenał armii samobieżnych systemów uzbrojenia przeciwlotniczego Shilka, które mają chronić żołnierzy przed nisko latającymi samolotami i helikopterami, jest „całkowicie niesprawny”, powiedział jeden z oficerów na stronie internetowej.

Orda otrzymała również listy napisane w lutym przez dowództwo jednostki wojskowej w południowym okręgu Kordai, w których skarżyły się na wady sowieckich systemów rakietowych Prima.

„Nie zawsze jest możliwe odpalenie ich za pierwszym razem” – napisano w liście. „Wymagane jest ponowne uruchomienie centrali”.

Wybuch w składzie amunicji w południowym regionie Jambylu, w którym znajdowało się ponad 500 ton trinitrotoluenu (TNT), zginęło 15 osób, a prawie 100 zostało rannych

Armia Kazachstanu jest również nękana tandetnymi standardami przechowywania amunicji. Seria wybuchów w składach amunicji w południowym rejonie Żhambyla w sierpniu 2021 r. zabiła co najmniej 12 osób i zraniła ponad 90. Stało się to zaledwie dwa lata po niemal identycznym wydarzeniu w pobliżu miasta Arys, w południowym regionie Turkiestanu, gdzie kolosalny wybuch zmusił do ewakuacji dziesiątki tysięcy okolicznych mieszkańców.

Jeśli chodzi o kupowanie nowej broni, niektórzy eksperci chcą, aby Kazachstan w mniejszym stopniu polegał na broni wyprodukowanej w Rosji.

Yuri Poita, ukraiński analityk ds. Azji i Pacyfiku w New Geopolitics Research Network, powiedział, że Kazachstan jest wyposażony przede wszystkim w rosyjską broń, często gorszą od odpowiedników zachodnich, a nawet chińskich.

„Taka broń może być używana tylko w walkach o ograniczonej skali i średniej intensywności przeciwko słabym państwom lub nielegalnym grupom zbrojnym” – Poita powiedział Eurasianet. „Dziś decydującym czynnikiem nie jest liczba pojazdów opancerzonych i żołnierzy, ale dostępność nowoczesnego sprzętu high-tech, w tym broni o wysokiej precyzji”.

Pilna potrzeba wydatków na obronę jest wyraźną zmianą w stosunku do postawy obserwowanej jeszcze w zeszłym roku, kiedy Adylbek Ałdabergenow, doradca ministra obrony, stwierdził w wywiadzie dla agencji rządzonej przez Kreml, że nie widzi potrzeby „wyścigu zbrojeń”. ”, kiedy kraj był zajęty znacznie pilniejszymi problemami społecznymi.

Pod koniec lutego, kiedy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, Kazachstan postawił swoje siły zbrojne w stan najwyższej gotowości. Od tego czasu opinia publiczna zauważyła regularne przemieszczanie się oddziałów i sprzętu wojskowego w całym kraju, co z kolei wywołało pogłoski o mobilizacji sił wzdłuż granicy z Rosją. Ministerstwo obrony kategorycznie zaprzeczyło tym spekulacjom i stwierdziło, że ruchy te są przeprowadzane w ramach wcześniej zaplanowanych ćwiczeń wojskowych.

Mimo tych wszystkich zaprzeczeń nieuniknionym faktem jest to, że ostatnie zachowanie Rosji zmusza do refleksji, i to nie tylko polityków w Kazachstanie.

Jak powiedziała Eurasianet Erica Marat, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Obrony Narodowej w Waszyngtonie, głębia brutalności i przemocy, jakie Moskwa wyzwala poprzez swoją „specjalną operację” na Ukrainie, była całkowitym zaskoczeniem dla krajów Azji Środkowej.

„Dziwnie byłoby wyobrazić sobie, że Kazachstan nie rozważa po tym możliwości rosyjskiej agresji” – powiedział Marat. „Do niedawna wydawało się to absurdalne, ale nie teraz”.

Originalnie opublikowane w: EURASIANET

 

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit