W szokującym zakończeniu jednej z najbardziej drastycznych spraw o molestowanie dzieci w Niemczech, sąd w Monachium wydał wyroki na milionera-pedofila i jego transseksualnego wspólnika, którzy byli zamieszani w perwersyjne wykorzystywanie seksualne i handel dziewczętami przed okresem dojrzewania.
Sąd w Monachium orzekł, że 81-letni milioner Helmut Reiner Dorsch musi odsiedzieć 4 lata i 4 miesiące więzienia za swoją rolę w przestępstwie, podczas gdy jego transseksualny asystent, znany tylko jako Arbend S., odsiedzi 5 lat i 6 miesięcy za swoją rolę.
Arbend, 31-letni mężczyzna, który identyfikuje się jako „transkobieta”, otrzymał wyjątkowo łagodny wyrok ze względu na swój deklarowany status transpłciowy, a sąd powołał się na jego „podwyższoną wrażliwość więzienną” jako czynnik łagodzący.
Proces, który rozpoczął się we wrześniu 2024 r. i trwał 46 dni, ujawnił obrzydliwą współpracę między Dorschem, multimilionerem, a Arbendem, który dostarczał Dorschowi młode dziewczyny do molestowania w swojej willi w Pullach w Monachium. Jak wcześniej informował Reduxx, Dorsch preferował dziewczyny „jak najmniejsze i szczupłe”, często poniżej 8 roku życia. Zapłacił tysiące euro za dostarczenie ich do swojej rezydencji, aby mógł je gwałcić.
Sędzia przewodniczący Matthias Braumandl opisał te dwie osoby jako „symbiotycznie splecione”, zauważając, że Dorsch postrzegał dzieci jako „zwykłe obiekty seksualne” i wykazywał „dominującą nad życiem obsesję” na punkcie pedofilii. Jednak Dorsch polegał na Arbendzie, aby uzyskać dostęp do swoich ofiar, które według Süddeutsche Zeitung miały „niezwykłą zdolność” do zdobywania zaufania dzieci i wabienia ich do Dorscha.
Sąd ustalił, że Dorsch i Arbend poznali się w 2018 r. za pośrednictwem platformy internetowej, gdzie Dorsch płacił Arbendowi za usługi seksualne i wielokrotnie prosił Arbenda o dostarczanie dzieci do wykorzystania seksualnego w zamian za tysiące euro. Arbend zastosował się do żądania i osobiście dostarczał dzieci do willi Dorscha.
Według prokuratury Dorsch miał najpierw szukać “odpowiednich” (najczęściej uzależnionych od narkotyków) matek w internecie w latach 2005–2017, aby zmusić je do prostytucji i udostępniania ich córek do wykorzystania seksualnego w zamian za pieniądze.
Według Rheinische Post co najmniej dwie kobiety oddały mu swoje dzieci i były nawet obecne podczas gwałtu. W jednym z obrzydliwych incydentów 12-letnia dziewczynka była zmuszana do nazywania Dorscha „tatusiem”, podczas gdy on molestował ją seksualnie.
Podczas innej okazji Arbend zaprosił przyjaciółkę z 5-letnią córką do Monachium na dzień w spa, oferując opiekę nad dzieckiem, podczas gdy niczego niepodejrzewająca matka korzystała z zabiegów wellness, które zorganizował. Podczas gdy była w spa, Arbend zabrał dziewczynkę do posiadłości Dorscha. W willi Dorsch rozebrał dziecko, a następnie zmusił je, aby usiadło mu na kolanach, aby dokanywać aktów seksualnych. Dorsch zapłacił Arbendowi 1800 euro za ten “wyczyn”. Innym razem Arbend miał zaaranżować, aby Dorsch zgwałcił jego 7-letnią kuzynkę.
Arbend zażądał później od Dorscha większej ilości pieniędzy, potajemnie nagrywając go, jak znęca się nad dziećmi, aby wykorzystać materiał jako dźwignię w żądaniach finansowych. Grożąc upublicznieniem nagrań, wyłudził od Dorscha dodatkowe 200 000 euro.
Para zaplanowała również szeroko zakrojony „program znęcania się nad dziećmi”, używając drastycznych słów na temat tego, jak mogliby zgwałcić sześcioro dzieci jednocześnie i omawiając szczegóły, takie jak zaopatrzenie w żywność dla ich uwięzionych ofiar. Braumandl zauważył, że ta „orgia”, jak nazwała ją para, była skrupulatnie zaplanowana, ale na szczęście nigdy nie została wykonana.