W rezultacie, który odzwierciedla ostatnie wybory w Kanadzie, australijska centroprawicowa opozycja przegrała wybory, a jej lider, Peter Dutton, stracił swój własny mandat wyborczy.
Po przeliczeniu ponad 80 procent głosów pierwszej preferencji, Australijska Partia Pracy (ALP), która w ciągu ostatniego roku zmagała się ze spadkiem popularności, prowadzi w 77 okręgach wyborczych i nieznacznie wyprzedza w kolejnych 4.
Koalicja Liberalno-Narodowa prowadzi w zaledwie 29 okręgach wyborczych i prowadzi zacięty wyścig w kolejnych 10. Niezależni są na prowadzeniu w 9 i mogą wygrać jeszcze jeden.
Dla Australii będzie to pierwszy raz, kiedy premier wygra drugą kadencję od 1998 roku.
Choć powszechnie przewidywano, że będzie to bardzo wyrównany wyścig, w którym dominującymi tematami kampanii będą koszty utrzymania, tanie mieszkania i polityka energetyczna, ALP zdołała odwrócić losy kampanii w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Przewiduje się, że ALP zdobędzie łącznie 86 miejsc, w porównaniu z 77, które zdobyła w poprzednich wyborach. Aby utworzyć rząd, partia musi zdobyć 76 miejsc.
Koalicja zostanie zredukowana z 58 miejsc do zaledwie 40, a kolejne 10 trafi do niezależnych (w tym „Teals”), a żadne do Zielonych.