Ukraina wszczęła postępowanie prawne przeciwko Polsce, Węgrom i Słowacji w związku z jednostronnymi zakazami eksportu ukraińskiego zboża, które uważa za „naruszenie ich zobowiązań międzynarodowych”. Złożony w poniedziałek wieczorem pozew przed Światową Organizacją Handlu (WTO) ma na celu rozpoczęcie „konsultacji” z trzema krajami Wschodu – czytamy w oświadczeniu wicepremier Ukrainy Julii Swyrydenki.
Wcześniej ukraiński minister handlu Taras Kaczka zapowiedział pozew w rozmowie z Politico, stwierdzając, że „ważne było pokazanie, że te zakazy są nielegalne i że cały świat powinien zobaczyć, jak państwa członkowskie UE zachowują się wobec swoich partnerów handlowych”. Powiedział, że ważne jest złożenie pozwu przeciwko trzem krajom, aby inne nie poszły za ich przykładem.
Była premier Beata Szydło skrytykowała formę i styl wypowiedzi Kaczki. Nazwała to „bezczelnym” i skrytykowała ministra za „pouczanie” Polski na temat tego, co mogą zrobić państwa członkowskie UE. Uważa za niezwykłe, że skutecznie nawoływał do tego, aby Polska była przykładem i była karana za embargo.
Pisząc na platformie X, była premier stwierdziła, że „ukraiński minister, zamiast pouczać Polskę, powinien zastanowić się, jaki «przykład dla świata» daje Ukraina w sposobie, w jaki traktuje kraj, który stał u boku Ukrainy w jego najbardziej dramatyczne momenty. Z pewnością powinien wziąć pod uwagę reakcję Polaków na takie słowa i zachowania płynące z Ukrainy”.
Na odmowę Komisji Europejskiej przedłużenia embarga na ukraińskie zboże Polska odpowiedziała jednostronnym zakazem wprowadzania ukraińskiego zboża na swój rynek od 16 września. Takie zakazy wprowadziły także Węgry i Słowacja.
Zakazem objęte są nasiona pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika. Polska podjęła działania w związku z obawą, że nadmiar taniego ukraińskiego zboża zniszczy polski rynek rolny, a polskim rolnikom grozi bankructwo, jeśli ich rynek będzie w pełni odsłonięty na ukraińskie towary rolne.
![]()