Zmarł “nagle” białoruski minister spraw zagranicznych Władimir Makiej

Minister spraw zagranicznych Białorusi Władimir Makiej zmarł w wieku 64 lat – poinformowało w sobotę Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi.

„Dzisiaj nagle zmarł minister spraw zagranicznych Republiki Białorusi Władimir Makiej” – poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na swoim oficjalnym koncie na Facebooku, nie podając więcej szczegółów na temat okoliczności śmierci ministra spraw zagranicznych.

Makei urodził się w 1958 roku w białoruskim obwodzie grodzieńskim. Pełnił tę funkcję od sierpnia 2012 r., jak wynika z jego oficjalnej biografii na stronie internetowej MSZ.

Makei był też brany pod uwagę jako potencjalny następca Łukaszenki, który od 1994 roku rządzi żelazną ręką.

Urodzony w 1958 roku w zachodnim obwodzie grodzieńskim, Makei studiował w Mińsku i Austrii, zanim służył w sowieckich, a później białoruskich siłach zbrojnych, a następnie zajął się polityką.

Makiej miał spotkać się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem w przyszłym tygodniu

Wcześniej w swojej karierze służył w kilku ministerstwach oraz jako przedstawiciel Białorusi w Radzie Europy.

Tylko w tym tygodniu Makei wziął udział w konferencji Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) w Erywaniu w Armenii, sojuszu wojskowego kilku państw poradzieckich, który w przeszłości stłumił niepokoje społeczne w państwach członkowskich z pomocą sił rosyjskich.

Przed inwazją na Ukrainę Białoruś przeprowadziła wspólne manewry wojskowe z Rosją w pobliżu granicy z Ukrainą, co wzbudziło obawy o możliwy atak.

Makei powiedział, że po igrzyskach wojennych na Białorusi nie pozostanie „ani jeden” rosyjski żołnierz, ale tydzień później Moskwa przeniosła wojska na Ukrainę, w tym przez terytorium Białorusi.

We wrześniu bronił przed Radą Bezpieczeństwa ONZ stanowiska Białorusi w konflikcie na Ukrainie.

„Białoruś jest określana jako „wspólnik agresora”, a nawet strona konfliktu. Mówiliśmy i nadal mówimy: Białoruś nigdy nie opowiadała się za wojną. Ale my też nie jesteśmy zdrajcami! Mamy sojusznicze zobowiązania i my ściśle przestrzegają i będą postępować zgodnie z duchem i literą traktatów międzynarodowych, których jesteśmy stronami” – powiedział.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że Kreml był „zszokowany” wiadomością o śmierci Makieja.

W wiadomości na swoim kanale Telegram Zacharowa powiedziała, że Moskwa wkrótce opublikuje oficjalne kondolencje.

Przed zakwestionowanymi wyborami prezydenckimi w 2020 roku i późniejszymi rozprawami z antyrządowymi demonstrantami Makei był jednym z inicjatorów działań na rzecz poprawy relacji Białorusi z Zachodem. Był też krytyczny wobec Rosji, zanim masowe demonstracje podważyły ​​legitymację Łukaszenki.

Jednak po rozpoczęciu protestów Makei szybko zmienił zdanie i stwierdził, że inspirowali się nimi agenci Zachodu.

CNN

Loading

NewsEdit

Author: NewsEdit