Była olimpijska brytyjska pływaczka Sharon Davies ujawniła, że walczy o utrzymanie swojej kariery jako komentatorka i ambasadorka sportu, ponieważ była nieustannie atakowana przez „aktywistów” trans za występowanie w obronie praw kobiet w sporcie.
Davies od dawna otwarcie sprzeciwia się biologicznym mężczyznom rywalizującym z kobietami w pływaniu i innych sportach.
W 2016 roku ona i 60 innych wpływowych osobistości w sporcie lobbowało przed Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim (MKOl), prosząc go o ponowną ocenę zasad pozwalających biologicznym mężczyznom konkurować z kobietami.
Jej postawa wynika z utraty złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku, głównie dzięki drużynie z NRD, która dopingowała swoje pływaczki testosteronem.
W artykule opublikowanym dla Newsweeka Davies zauważa, że „Kobiety ze wschodnich Niemiec zostały traktowane testosteronem i poddane męskiemu dojrzewaniu. Ich zawodniczki wyglądały i brzmiały jak mężczyźni; miały męską sylwetkę, męskie głosy, miały nawet jabłka Adama”.
„Nie mogłam stać z boku i nic nie mówić, ponieważ kolejne pokolenie traci to, co słusznie mu się należy” – mówi Davies.
Dodaje: „Powodem, dla którego tak głośno mówię o problemie trans, jest to, że teraz zmuszamy następne pokolenie kobiet, aby przeszło przez to, przez co przeszłam: rozpocznij wyścig z kimś, o kim wiesz, że ma nad tobą nieuczciwą przewagę.”
Teraz mówi, że pracodawcy, organizacje charytatywne i agenci, z którymi współpracowała od dziesięcioleci, rezygnują z jej usług ze względuwywierają na presję ze strony rozwścieczonego tłumu trans.
„Jest tu tyle nienawiści i znęcania się” – powiedział magazynowi You brytyjski medalista w pływaniu i MBE.
„To jest bardzo trudne. Organizacje charytatywne, z którymi współpracuję od 30 lat, porzuciły mnie, a agenci, z którymi pracowałam przez 30 lub 40 lat, już mnie nie wykorzystują, ponieważ aktywiści trans mogą być tacy podstępni i złośliwi – idą po twoją pracę, po twoją wypracowaną markę, atakują wszystko” – stwierdziła Davies.
![]()