Policyjni antyterroryści zabezpieczyli pocisk, który był przyczyną ewakuacji na Krakowskim Przedmieściu. Nieoficjalnie wiadomo, że miał dużą siłę rażenia.
“Pocisk został zabezpieczony w beczce do przewozu materiałów niebezpiecznych” – powiedział PAP nadkom.Sylwester Marczak z KSP. Policja nie udziela oficjalnych komentarzy, ale wiadomo, że chodzi o pocisk o dużej sile rażenia.
W poniedziałek po godzinie 19.00 na wysokości budynku przy Krakowskim Przedmieściu 64 policjaewakuowała uczestników liczącego 350 osób zgromadzenia i osoby przebywające w promieniu 200 metrów. Teren został wygrodzony. Policja zaapelowała o omijanie tego rejonu.
W mediach społecznościowych opublikowano nagranie z marszu Pamięci Ofiar Ludobójstwa Ukraińskiego na Wołyniu w 1943 r. Zarejestrowano na nim moment położenia pocisku.
Nagranie na Twitterze sygnowano emisja TV.
“Czy on chce tutaj detonować coś” – komentowały osoby biorące udział w zgromadzeniu, widząc mężczyznę o ekscentrycznym wyglądzie. Po chwili najwyraźniej zdały sobie sprawę z zagrożenia. Słychać krzyki: “proszę wyprowadzić tego pana”, “policja”, “odsuńcie się od tego”.
Obiekt widoczny na zdjęciu w ręku nieznanego osobnika w czerwonej kamizelce wygląda na pocisk artyleryjski z wykręconym zapalnikiem uderzeniowym (ocena Kuriera).
![]()
Mam nadzieję, że dowiedzą się, kto za tym stoi.