Mężczyzna, kobieta, różnorodni, inter, otwarci i bez odpowiedzi – Austriacy powinni mieć w przyszłości możliwość wyboru między tymi sześcioma opcjami płci. Walczył o to w batalii prawnej mężczyzna interpłciowy.
W Austrii w przyszłości podczas zgłaszania się do władz dostępnych będzie sześć opcji określania własnej płci.
Tak zdecydował rząd w Wiedniu w zeszłym tygodniu.
Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o rejestracji, w przyszłości powinna istnieć możliwość wyboru między oznaczeniami „mężczyzna”, „kobieta”, „różnorodny”, „inter”, „otwarty” i „brak informacji”.
Do tej pory dostępne były tylko dwie pierwsze opcje.
Rząd utworzony przez Chrześcijańską Demokrację ÖVP i Zielonych stosuje się zatem do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2018 roku.
Orzekł, że prawo do wpisu do rejestru stanu cywilnego i dokumentów mają osoby, których płeć nie jest wyraźnie męska lub żeńska.
Wynika to z art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego), który również chroni osobowość ludzką w jej tożsamości, indywidualności i integralności.
Oznacza to „prawo do indywidualnej tożsamości płciowej”.
Jest to zwycięstwo osobnika, który określa się jako urodzony interpłciowy, co oznacza, że ma fizyczne cechy płciowe, które nie są wyraźnie męskie lub żeńskie.
Ówczesny minister spraw wewnętrznych Herbert Kickl (FPÖ) wydał wówczas dekret o stosowaniu ustawy o stanie cywilnym, w którym sporządzenie opinii biegłego lekarskiego było warunkiem wstępnym odpowiednich wpisów.
Zostało to skrytykowane przez grupy interesu i spektrum polityczne, przede wszystkim przez Zielonych.
Powód, którego to dotyczyło, ponownie wystąpił na drogę sądową i został przyznany zatwierdzony przez Sąd Administracyjny Górnej Austrii.
W jego indywidualnym przypadku dokonano pożądanego wpisu „inter”.
Jednak nowy dekret MSW pojawił się dopiero po utworzeniu rządu ÖVP i Zielonych.
Karl Nehammer (dziś kanclerz federalny, ÖVP) zadekretował, że ktoś, kto nie jest mężczyzną lub kobietą, może teraz wybierać między „różnorodnością”, „interem”, „otwartym” i „bez wpisu” w centralnym rejestrze stanu cywilnego.
Rejestr ten jest miarodajny dla większości aktów prawnych – włączając w to powołanie do wojska, czy też ma wcześniejsze uprawnienia emerytalne jako kobieta (obecnie w wieku 60 zamiast 66).
W żadnym przypadku ustawa ta nie dotyczy już zarejestrowanych jako kobiet czy mężczyźni.
Gazeta „Die Presse” zwróciła uwagę, że ważność dekretu nie została jeszcze przesądzona.
W rzeczywistości dekret jest tylko wewnętrzną instrukcją dla władz i nie ma skutków prawnych na zewnątrz.
![]()