Stany Zjednoczone zebrały informacje, które pokazują, że niektórzy rosyjscy urzędnicy są zaniepokojeni faktem, że rosyjskie siły w spustoszonym mieście portowym Mariupol dokonują poważnych nadużyć, powiedział w środę amerykański urzędnik zaznajomiony z ustaleniami.
Rosyjscy urzędnicy obawiają się, że popełniane przestępstwa przyniosą odwrotny skutek i jeszcze bardziej zainspirują mieszkańców Mariupola do przeciwstawienia się rosyjskiej okupacji. Urzędnik USA, który nie był upoważniony do publicznego komentowania i wypowiadał się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że Rosjanie, których nie zidentyfikowano, obawiali się również, że nadużycia podważą twierdzenie Rosji o wyzwoleniu rosyjskojęzycznego miasta.
Według danych wywiadu akty kryminalne obejmują bicie i rażenie prądem urzędników miejskich oraz rabowanie domów.
Nowy wywiad został odtajniony i udostępniony przez amerykańskiego urzędnika, gdy niektórzy z ostatnich ukraińskich bojowników w zdewastowanym mieście poddali się Rosjanom. Bojownicy otrzymali od wojska rozkaz opuszczenia ostatniego bastionu oporu w obecnie spłaszczonym mieście portowym i zadnia się na łaskę władz rosyjskich.
Setki bojowników walczyło miesiącami pod nieustannym bombardowaniem ostatniego bastionu oporu w zniszczonym mieście.
Miasto zostało obrócone w gruzy i było świadkiem jednych z najbardziej intensywnych walk tej wojny.
Nadmorskie miasto zwróciło uwagę całego świata po rosyjskim nalocie 9 marca na szpital położniczy, a tydzień później po kolejnym nalocie na teatr, który służył jako największy schron przeciwbombowy w mieście. W teatrze na chodniku na zewnątrz napisano po rosyjsku słowo „DZIECI”, aby odstraszyć atak. Według niektórych szacunków, w teatrze i poza nim zginęło prawie 600 osób.
![]()